Żeby zarzucić komuś to, że kradnie – trzeba by być albo jego księgowym albo prokuratorem.

WOŚP jest tak kontrowersyjnym wydarzeniem, iż nie wyobrażam sobie aby dało się cokolwiek zrobić, poza działaniami statutowymi. Już dawno by było o tym w sądach. Owsiak by już siedział, albo miał sto różnych spraw karnych. Chętnych do postawienia Owsiaka przed prokuratorem jest masa.

A to już przecież… 25 lat!
I co?
Nic!

Wystarczy pomyśleć.

Oczywiście, wielu jest „świetnie poinformowanych” o finansach WOŚP. Wystarczy poczytać w Internecie. Że kombinator, że złodziej, że robi przekręty…

Wiem, wiem…

Teraz ktoś napisze, że Prokuratura też jest przekupiona. Że stoją za tym Żydzi, masoni i cholera wie, kto jeszcze.
Można napisać wiele głupot. Można również powtarzać bezmyślnie głupoty wyprodukowane przez innych. Bez zastanowienia. Z czystej nienawiści lub bezmyślności. Lub jedno i drugie – najczęściej.

Stawka jest duża – kilkadziesiąt milionów złotych. I o to idzie walka. Przy takich pieniądzach, trzeba się spodziewać wszystkich chwytów. Nie pierwszy to przypadek.

I ja nawet rozumiem (ale nie pochwalam!) tych, którzy robią z Owsiaka złodzieja.
I ja nawet rozumiem (ale nie pochwalam!) metody tej nagonki.
Już Joseph Goebbels powtarzał, że kłamstwo powtórzone tysiąc razy, staje się prawdą.

Dziwię się jedynie Owsiakowi, że zachowuje taki spokój. Że nie weźmie jednego „dobrze poinformowanego” z drugim i nie postawi przed sądem. A może jest, po prostu, ponad to. Może wie, w jakim kraju żyje i ma to wliczone w swoją działalność.

Wiem, wiem…

Zaraz ktoś napisze, że się boi bo jeszcze wyjdą te przekręty na wierzch.
Tyle, że te „przekręty”, rok w rok, bardzo dokładnie bada skarbówka.
Wiem, bo mam tam dobrą znajomą – jedną z księgowych WOŚP.
Ale pewnie, i skarbówka i moja znajoma, też przekupione.

Ja tu ani nie namawiam ani nie zniechęcam do wpłacania na WOŚP.
Każdy ma prawo robić ze swoimi pieniędzmi to, co chce.

Ja tu jedynie apeluję o trochę MYŚLENIA!