Generated by Rank Math SEO, this is an llms.txt file designed to help LLMs better understand and index this website. # PAD: wita was PAD. ## Sitemaps [XML Sitemap](https://www.donderland.com.pl/sitemap_index.xml): Includes all crawlable and indexable pages. ## Wpisy - [Dziewice są przereklamowane.](https://www.donderland.com.pl/dziewice-sa-przereklamowane/): Z pamiętnika starego cynika... - [Diamentowa kość łonowa](https://www.donderland.com.pl/jazda-figurowa-na-lodzie/): Moja Wierna (...) Małżonka, jak co roku, zahipnotyzowana jest występami płci obojga - na lodzie. Zachowuje się przy tym dość niepokojąco: a to wzdycha aż się obrus na stole marszczy, a to oczami przewraca jak Piekarski na mękach - widać, że jest zaangażowana. W ramach tego, żeby złapać jakąś płaszczyznę porozumienia - zasiadłem (przed telewizorem) i ja. Dodatkowo, nie chciałem aby czuła się wyobcowana jakaś, we własnym (!) mieszkaniu. Dygresja. Tak, tak - we własnym, bo lata temu przepisałem chałupę na nią. Instrukcja obsługi, dla młodych dziewcząt, jak osiągać cele życiowe: DZIEŃ 1 Ja: - Kochanie, szybciutko do wyrka bo mam taką chcicę, że aż... Ona: - Przepisałbyś mieszkanko na mnie... Ja: W głowie się babie przewróciło - akurat! Ona: - No, to z seksu też nici. DZIEŃ 2 Ja: - Kochanie, szybciutko do wyrka bo mam taką chcicę, że aż... Ona: - Przepisałbyś mieszkanko na mnie... Ja: W głowie się babie przewróciło - akurat! Ona: - No, to z seksu też nici. ..... ..... ..... DZIEŃ 11 Ja: Kochanie chodź już bo sperma zalewa mi oczy. Ona: - A mieszkanko przepiszesz? Ja: Przepiszę, do cholery, tylko choć już bo mnie rozsadzi! Ona: - Już biegnę, kochanie moje... Słowo się rzekło. Następnego dnia przepisałem. Koniec instrukcji oraz dygresji. Tak więc, wracając do dnia dzisiejszego - zasiadam i... E, no... To nawet jest fajny sport. Tyle, że zupełnie niepotrzebnie, jacyś faceci komentują. Jakieś axle, sarhofy czy tulupy. A kogo to obchodzi! Jako bardzo umiarkowaną, szowinistyczną, męską świnię, zainteresowały mnie tyłeczki sportsmenek. No, i okolice. Panowie, bajka! A najlepiej to jest przy piruetach. No, cymesik. Aż się zasapałem. Ponieważ moja Wierna (...) Małżonka zna mnie trochę to zaraz mnie ostudziła. Powiedziała bowiem, że one pod tymi majtkami mają RAJSTOPY!!! Ludzie! Jak to prosto można zepsuć człowiekowi całe życie sportowe. Rajstopy??? Pod majtkami??? Masakra jakaś! Kto to wymyślił lub (w ogóle) dopuścił? Pewnie jakiś gej albo baba. Normalnemu facetowi to by nawet nie przyszło do głowy. I tak, cały czar prysnął jak bańka mydlana. Pozostałe elementy jazdy figurowej to dłużyzny przeplatane dość efektownymi upadkami - na osłodę. Nawet się zadumałem nad konstrukcją fizyko-psychiczną tancerek. Wyobraźcie sobie. Upada taka na kochę łonową, aż dwumetrowa rysa na lodzie zostaje i... Wstaje, uśmiecha się promiennie i kręci te fikołki dalej. Ludzie - jak to tak? Są rzeczy, które nie śniły się ortopedom! Diamentowa kość łonowa? Końcowa punktacja też jakaś zwichrowana. Ta, która miała najfajniejszy tyłek, zajęła jakieś odległe miejsce. Nic dziwnego, skoro sędziowie to, prawie, same stare baby. Panowie. Tym niemniej, w czasie, kiedy to na ulicy, w kawiarni czy gdziekolwiek, królują same jesienne spodnie, płaszcze i grube buty - jest to (mimo tych cholernych rajstop) jakaś odskocznia od szarej rzeczywistości. Polecam.   - [EL POPO](https://www.donderland.com.pl/el-popo/): Jako, że mieliśmy, z moim braciszkiem, sprawy do obgadania, umówiliśmy się, po mojej pracy, na Placu Bankowym. - [Osiedlowy oligarcha.](https://www.donderland.com.pl/osiedlowy-oligarcha/): Jako oligarcha, wykazałem się i dałem mu nie złotówkę ale całe dwa! - [Suma syfu na świecie = constans](https://www.donderland.com.pl/suma-syfu-na-swiecie-constans/): Nie wiem, kto wam nawkładał w głowy, że samochody elektryczne mają cokolwiek poprawić globalnie. Nie takie były założenia. Fakt, że na fali braku informacji, doszło do pewnego wypaczenia optyki tego problemu. Samochody elektryczne mają poprawić sytuację w aglomeracjach miejskich. Jak wiadomo, największe zagęszczenie aut jest w miastach. I tu najbardziej odczuwamy skutki wydalania spalin. Dzieje się tak, ponieważ tereny miejskie nie posiadają odpowiedniej ilości czynników eliminujących smog. Jeżeli na kilometrze kwadratowym jedzie 5 tysięcy aut, to wiadomo, że miasto się dusi. No, ale taka jest specyfika miasta. Ciasno, a chętnych do pojeżdżenia wielu. Samochody elektryczne (w założeniach) miały jeździć (przynajmniej częściowo) na akumulatorach, które spalinowo ładowane miały być w trasie. I pewnie, po jakiejś części, tak jest. I to jest ten plus z elektryfikacji transportu. Te same 5 tysięcy samochodów, poza terenem miejskim, również wydali z siebie podobną ilość spalin. Ale to już nie ten sam obszar! Te spaliny zostaną rozprowadzone na dziesiątkach (setkach) kilometrów. A przy okazji, autko naładuje akumulatory, które przydadzą się po powrocie do miasta. Bo jedynie w cyklu miejskim akumulatory mają sens. Z perspektywy globalnej, jest tak, jak w tytule. Tyle, że ROZMIESZCZENIE spalin jest tu sprawą istotną. I o tym warto pamiętać, gdy się zabiera głos w sprawie samochodów elektrycznych. Problematyka dotyczy również stacjonarnego ładowania akumulatorów w mieście. Prąd (w większości) nie jest produkowany w miastach. O czym donosi szczur miejski - [Grubelki (2)](https://www.donderland.com.pl/grubelki-2/): Moja hodowla grubelków (skąd ta nazwa - patrz: TUTAJ) ma się całkiem dobrze. Powiem nawet, że ku mojemu zaskoczeniu, lepiej niż to przewidywałem. Prawdopodobnie wynika to stąd, że istnieje jakaś Poczta Wróbelkowa. Na początku, wróbelków było dziewięć. Obecne, pogłowie liczy już 16-17 osobników płci nieustalonej. One pewnie jakoś się informują, że na dziedzińcu mojej fabryki jest darmowa stołówka i można sobie dupki napchać, bez zbędnego machania dziobem. A jest czym napchać, bo staram się o to, żeby było smacznie i zdrowo. A to kasze, a to ziarna, a to inne specjały. Codziennie (rano) podsypuję to w jedno miejsce. One chyba już mnie odróżniają od reszty ludzi. Wróbelki są raczej ostrożne w kontaktach, więc odfruwają, jak ktoś podłazi. Ode mnie też odfruwają, ale jakby w mniejszej panice i bez słów (ćwierków?) uważanych za obelżywe. Chyba idzie na dobre. Zastanawiałem się nad tym, gdzie one nocują lub przebywają wtedy, gdy ich nie widać. I tu niespodzianka! Jako, że na dziedzińcu stoją samochody służbowe (kilkanaście), okazuje się, że spełniają one zupełnie nieprzewidzianą przez konstruktorów funkcje. Idzie (skacze) taki jeden z drugim pod furę i… Hyc, do góry! Włażą gdzieś w meandry podwozia i tam sobie siedzą. Słońce ich nie pali, deszcz łebków nie moczy... Takie przystosowanie do życia w czasach dominacji techniki miejskiej. Jednym słowem - cwane są. Gorzej, jak zaczną się żywić śrubkami. Ale może moja akcja dokarmiania spowolni ten postęp cywilizacyjny. Generalnie, jest fajnie. Grubelki, zgodnie z nazwą, robią się coraz grubsze, a ja mam poczucie, że jestem dobrym człowiekiem. Ale niech to nikogo nie zmyli. Dobrym dla wróbelków! - [Criminal tango…](https://www.donderland.com.pl/criminal-tango/): Jako, że przeczytałem w życiu tony książek (w tym, kryminałów) poważyłem się na pewne posumowanie części tej literatury. Oczywiście (jakże by inaczej) jest to podsumowanie niezwykle subiektywne i ciut złośliwe. - [Serce na temblaku.](https://www.donderland.com.pl/serce-na-temblaku/): Jak co roku, moja Wierna (...) Małżonka emigruje do chałupy moich młodszych dzieci. Będzie damą do towarzystwa dla kota, bo dzieci wyjeżdżają na dziesięć dni. Piszę "młodszych", bo mam jeszcze starsze. A w zasadzie, to niedokładnie. Moja starsza córka jest młodsza od mojego młodszego zięcia, który został ożeniony z moją młodszą córką. Bo starsza córka, która jest też młodsza od mojego młodszego zięcia ma męża, który jest najstarszy z moich dzieci. Ta młodsza córka ma (mojego) starszego wnuka. A ponieważ mam dwóch wnuków, to ta starsza ma młodszego. Ufff... Jakby to była zagadka logiczna, to pytanie powinno brzmieć: Na którym piętrze cieknie rynna? Ale wracając do sedna mojej mizerii egzystencjalnej... Z związku z powyższym faktem, będę zmuszony zawierzyć swoje szlachetne zdrowie obsłudze "Chlewika", bo taką dumną nazwę nosi (nieoficjalnie) stołówka w naszej fabryce. Wprawdzie stołówkowe dziewczęta starają się, aby wszystko wyglądało ładnie, ale nie samym wyglądem człowiek się najada. W związku z powyższym, podwyższyłem swoje ubezpieczenie w PZU, mając nadzieję, że styknie na ewentualne wyniki mojej konsumpcji. Gdyby jednak nie, to wzorem innych poszkodowanych na zdrowiu, artystów poszkodowanych na świadczeniach emerytalnych oraz prezesa jednej z partii, ogłoszę zbiórkę finansową, na Facebooku. Zobaczymy wtedy, kto jest wart bycia w moich Znajomych. A póki co... Ateistów proszę o trzymanie za mnie kciuków. Wierzących o modlitwę do, odpowiednich wyznaniu, bogów. Niezdecydowanych proszę o zdeklarowanie się, bo czas akurat odpowiedni. O czym informuję, póki jeszcze mogę. P.S. Fotka, taka bardziej romantyczna, ale akurat na okazję mej nadchodzącej tęsknicy. - [GRUBELKI (1)](https://www.donderland.com.pl/grubelki-1/): Mam taką ideę, jak w tytule tego wpisu.To będą najgrubsze wróbelki w stolicy.Jednym słowem: GRUBELKI. - [Pomieszane z poplątanym.](https://www.donderland.com.pl/pomieszane-z-poplatanym/): (o bełkocie i innych dźwiękach, paszczą) - [O SŁOWACH NIECENZURALNYCH](https://www.donderland.com.pl/o-slowach-niecenzuralnych/): (półfinał siatkówki Polska - USA, Olimpiada, Paryż 2024) - [DUPA TAM, A NIE RÓWNOŚĆ!](https://www.donderland.com.pl/dupa-a-nie-rownosc/): Idę sobie spokojnie miasteczkiem powiatowym, średniego kalibru, a tu taka scenka. Para. Ona w ciąży, tak +/- szósty miesiąc. On lekko wyłysiały z czoła, w okularach i chudy - wypisz, wymaluj humanista. Pewnie jakiś polonista lub inny przedstawiciel ludzi (poniekąd) wykształconych, ale nie pracujących w zawodzie. Lub wręcz, (za przeproszeniem) influencer - jak to ostatnio jest modne. - [OLIMPIADA – ŚWIĘTO SPORTU?](https://www.donderland.com.pl/olimpiada-swieto-sportu/): Ku mojemu, wielkiemu zaskoczeniu, uroczystość otwarcia Igrzysk Olimpijskich wywołała więcej zainteresowania gawiedzi, niż same igrzyska. A przecież uroczystość ta, to nie jest pierwszy załogowy lot na Marsa czy wywołanie kolejnej wojny w Europie. Ot, jakiś pan miał wizję, jacyś aktorzy i piosenkarze odrobili (lepiej lub gorzej) swoje lekcje. W zasadzie, dzień po tym wydarzeniu powinno być już pozamiatane i punkt ciężkości powinien przenieść się na wydarzenia stricte sportowe. Ale nie... Tydzień minął od imprezki i ciągle ta gorączka. A to, że zaśpiewała, a to, że LGBT, a to, że komuś się kojarzy. Pozostanę jedynie przy LGBT i (niby) promocji tego zjawiska. W samej Warszawie było już tyle Marszów Równości oraz podobnych imprez, że... Gdyby tego typu imprezy miały realny wpływ na życie społeczne, to jako mieszkaniec Warszawy i heteryk, siedziałbym teraz w piwnicy u jakiegoś litościwego geja i czekał aż heterycy wyzwolą moje miasto. Życie pokazuje, że wszelkie masowe spędy pod hasłem, to tylko spędy i raczej niewiele z nich wynika. Ot, ktoś chce zaznaczyć swoją obecność, odmienność i pomysł na życie. Następnego dnia wszyscy mają to w dupie i najwyżej pozostaje radość, obojętność lub niesmak - w zależności od wyznawanych wartości. Obecnie, siedem dni po otwarciu, mniej się zajmujemy naszymi triumfami lub porażkami sportowymi. A przecież to jest właśnie sednem tego typu wydarzenia. Medale (nawet nasze) odnotowujemy mizerną wzmianką. Za to potrafimy rozdzielać włos na czworo przy jakiejś wieczerzy, Jezusie/Bachusie czy innych nieistotnych szczegółach. No, i szable w dłoń! Zwalczające się ugrupowania, bluzgi, zacietrzewienie i wszelkie bagno jakie w nas siedzi. Gdyby to przenieść na konkretny teren (a nie na FB), to krajobraz, po dwóch dniach, przypominałby jakąś Hiroszimę lub Stalingrad. Trupy i pogorzeliska. W tym jesteśmy dobrzy. A przecież to Olimpiada. Święto sportu, ale nie tylko. Święto marzeń i radości ze zwycięstwa. Święto ludzi z całego świata. Ludzi różnych a mimo to takich samych. Może by to jakoś uszanować i nie zajmować się pierdołami a tym, co jest w tym piękne, warte naśladowania i propagowania? No, to sobie pogadałem. - [Majtki z jodem.](https://www.donderland.com.pl/majtki-z-jodem/): Używane majtki! - [Donderowie – histeria (około) olimpijska.](https://www.donderland.com.pl/donderowie-histeria-olimpijska/): Jedynie kot Aleksander (patrz: foto) zachował resztki zdrowego rozsądku i nie siedzi przyklejony do ekranu telewizora. Pozostali, zgromadzeni pod adresem, pilnie śledzą - jak leci. Moja Wierna (...) Małżonka, to z chorego upodobania. Ja też muszę, bo zepsuł nam się drugi telewizor i nie mam wyboru. Każda wzmianka na temat tego, żeby obejrzeć cokolwiek innego, kwitowana jest takim spojrzeniem, że... W związku z tym, obejrzałem (od dechy do dechy) otwarcie igrzysk. Uczucia mam mieszane. Impreza wybitnie pod widza telewizyjnego, czyli takiego, który siedzi sobie wygodnie, a system kamer pomaga mu ogarnąć cały ten show. Miejscowi (i zaproszeni) mieli chyba gorzej. No, bo wyobraźcie sobie, że wygniatacie dupy (niektórzy na twardym) w jednym miejscu i przez cztery godziny czekacie na to, że coś tam przepłynie Sekwaną. Pomijając już fakt, że większej części i tak nie zobaczycie, bo impreza rozciągnięta na 6 kilometrów. Sytuacji nie ratowała nawet Lady Gaga, która choreograficznie próbowała wyeksponować swoje niegdysiejsze wdzięki. Jedynie Celin Dion - czapki z głów! Mieszane uczucia miałem patrząc na zgilotynowane matrony. Nie to, żebym miał coś przeciw ścinaniu Francuzów przez Francuzów. To wolny kraj i każdy bawi się jak umie. A to ścina, a to wiesza, a to wyrzyna połowę Haiti. To ostatnie, rękoma naszych rodaków - po większej części. Tyle, że jak to wytłumaczyć obywatelowi, który ma jeszcze mleczne zęby? - Tato, a dlaczego te panie mają głowy w rękach? No, i bądź mądry człowieku. Trzeba o doktorze Guillotinie i jego wynalazku. O różnych, innych nieprzyjemnych aspektach. No, i delikatnie, żeby dziecku psychy nie zwichnąć. Najlepiej by było kupić klocki Lego - wersja: Rewolucja Francuska - ale firma nie stanęła na wysokości zadania. No, dobra - zostawmy historię. Co do teraźniejszości. Pokaz mody w deszczu. Podobał mi się jedynie ten starszy pan z łysiną - w sukience. Kiecka nawet fajna, ale niedostępna w wolnej sprzedaży. Przeleciałem cały Internet - nie ma! Szkoda, bo jesteśmy w podobnym wieku i pewnie też bym całkiem nieźle w niej wyglądał. No, nic. Pozostanę przy tych szmatach, które mam. Póki co! Balet z Moulin Rouge - palce lizać. Jako, że jestem Umiarkowaną Szowinistyczną Męską Świnią - szczególnie mi się podobały damskie podbrzusza i okolice. Bardzo apetyczne - bardzo! No, przynajmniej z tej odległości, jaką nam zafundował realizator. Z bliższej, to nie wiadomo, ale zaryzykowałbym. Znicz olimpijski zupełnie mnie rozczarował. Nawet bazar na Marywilskiej palił się ładniej. Stawiałem na wieżę Eiffla, jak większość. Uważam, że to by był fajny i logiczny ruch. Estetycznie też lepiej. Przekombinowali i tyle. Ogólnie dało się to oglądać. Oczywiście, siedząc w domu, w fotelu i bez deszczu cieknącego na mój stary łeb. - Igrzyska olimpijskie uważam za otwarte - powiedziała moja Ilonka i kazała dokupić kanał MAX, na moje upodlenie. Najbliższe "cokolwiek innego" obejrzę sobię dopiero po zakończeniu Olimpiady. HELP ME! P.S. Pewien niedosyt wywołał u mnie brak Maryli Rodowicz. Ale czego tu się spodziewać po Francuzach. - [ALE NASI ŁADNIE PRZEGRALI!](https://www.donderland.com.pl/ale-ladnie-przegrali/): Tak sobie słucham komentarzy po meczu Polska - Holandia i... - [SKANDALICZNA ROCZNICA – siekiera z przodu!](https://www.donderland.com.pl/skandaliczna-rocznica/): Jako, że dzisiaj kończę 70 lat (7, to ta siekiera z przodu), należałoby się zastanowić nad możliwymi wariantami mojej, dalszej egzystencji.No, różowo to raczej nie jest.Skrajnym pomysłem mojej rodzinki, może być oddanie mnie do jakiegoś przytułku - pewnie z jakąś pocieszającą nazwą; a to, Dom Spokojnej Starości; a to, Szczęśliwy Finisz; a to, Błogosławiona Amnezja... - [Ryzykowne życie.](https://www.donderland.com.pl/ryzykowne-zycie/): LIPA AŻ W OCZY SZCZYPIE - [GEN](https://www.donderland.com.pl/gen/): KLIKNIJ TUTAJ - [Niska emerytura?](https://www.donderland.com.pl/niska-emerytura/): Moi panowie - bo jedynie o tę grupę mi chodzi. Narzekacie na niskie emerytury. Oczywiście, najłatwiej zrzucić swoją niedolę na kolejne rządy. - [Moje pierwsze zabicie Matki](https://www.donderland.com.pl/moje-pierwsze-zabicie-matki/): Zabić ciotkę to jest czyn banalny. A tym banalniejszy, im ciotka głupiej się zachowa, w stosunku do nas. A, że ciotki ze strony ojca lub (przeważnie stare) kuzynki matki mają tendencje do czynów wstrętnych i poniżających godność młodego człowieka to... - [Grafoman PRO.](https://www.donderland.com.pl/grafoman-pro/): Grafoman to wyróżnik kiepski i nie dający możliwości wybrnięcia z tego stanu. "Grafoman", jako wyróżnik, jest jak tatuaż. Nie do zmycia. Drzeć trzeba, w bólu i trudzie, żeby się go pozbyć. A, i to nie zawsze wychodzi - tak, do końca. - [Dość skomplikowane… święto?](https://www.donderland.com.pl/dosc-skomplikowane-swieto/): Wielka Cygańska Orkiestra Symfoniczna rżnie walce Straussa, pod moim balkonem.Damskie majtki i biustonosze latają w powietrzu.Korki od szampana strzelają wokół.Kokaina sypie się garściami.Co się dzieje? - [A późnym wieczorem…](https://www.donderland.com.pl/a-poznym-wieczorem/): (z pamiętnika polskiego emeryta) - [Boska płeć.](https://www.donderland.com.pl/boska-plec/): Jest tyle spraw do załatwienia i odkręcenia w imię równouprawnienia. Jednakże kobiety, jak na razie, niezbyt się wykazują. - [Bardzo ładne przemówienie.](https://www.donderland.com.pl/bardzo-ladne-przemowienie/): Nawiasem mówiąc, osoby odpowiedzialne za naukę retoryki, mowy ciała i innych szczegółów, naszego prezydenta, powinny trochę popracować nad jego mimiką. Nie chcę być zbytnio złośliwy, ale zawsze, ile razy się zagapię i wpadnę na wystąpienie Andrzeja Dudy, mam wrażenie, że gościa trenują ci sami fachowcy, którzy trenowali niejakiego Benka Mussoliniego. - [Wpis, poniekąd, koncepcyjny.](https://www.donderland.com.pl/wpis-poniekad-koncepcyjny/): Jak podaje GUS, za rok 2022, liczba emerytów i rencistów wynosi obecnie +/- 9,28 miliona ludzi, płci różnych. - [Zgrzyty warszawskie.](https://www.donderland.com.pl/zgrzyty-warszawskie/): Kto da więcej? - [Owsiak i WOŚP.](https://www.donderland.com.pl/owsiak-wosp/): WOŚP jest tak kontrowersyjnym wydarzeniem, iż nie wyobrażam sobie aby dało się cokolwiek zrobić, poza działaniami statutowymi. Już dawno by było o tym w sądach. Owsiak by już siedział, albo miał sto różnych spraw karnych. Chętnych do postawienia Owsiaka przed prokuratorem jest masa. - [Liturgia palacza.](https://www.donderland.com.pl/liturgia-palacza/): Jako, że przed Wielką Zmianą paliłem czerwone Marlboro, musiałem sobie dobrać płyn adekwatny do ich mocy. W wersji płynnej, to jest moc określana na 18. Od tego zacząłem. - [Uwolnij mózg.](https://www.donderland.com.pl/uwolnij-mozg/): TROCHĘ GRAFIKI KOMPUTEROWEJ MOJEGO AUTORSTWA Pewnie każdy zobaczy coś innego. I bardzo dobrze, bo tak działają nasze mózgi. Oczywiście, o ile ktoś używa Taka interpretacja zależy od indywidualnej wrażliwości, doświadczeń, przeżyć i wielu innych czynników niesionych przez życie. Dlatego te grafiki nie mają nazw. Nazwijcie je sobie sami. Tylko dla siebie. I to jest fajne. Jesteśmy różni i... Niech tak zostanie. - [Granatnik przyjaźni.](https://www.donderland.com.pl/granatnik-przyjazni/): Wczoraj, w godzinach pracy, Komendant Główny jednej ze służb mundurowych, we własnym gabinecie, odpalił granatnik. Wzmiankowany granatnik jest prezentem (!!!) od zaprzyjaźnionych służb ukraińskich. No, taka drużba... - [Świat według Dondera.](https://www.donderland.com.pl/swiat-wedlug-dondera/): Dzisiaj mija 10. lat od powstania nowego Donderlandu! - [Moje ukochane ego!](https://www.donderland.com.pl/moje-ukochane-ego/): (samojebka pompująca samopoczucie) - [Czy jest sposób na tego drania?](https://www.donderland.com.pl/czy-jest-sposob-na-tego-drania/): Z zegarkami, to nawet poszło dość łatwo. Mimo, że jak to dwa razy w roku, mam spore obrzydzenie do przesuwania ich, a to do przodu, a to do tyłu. Ponieważ zegarków mam jak Ruski podczas wyzwalania Polski i okolic - zajęło mi to trochę. Ale dobra - zrobione. A teraz pytanie z tytułowego zakresu: GDZIE, W KOCIE, PRZESTAWIA SIĘ CZAS?! Wczoraj wieczorem posadziłem drania Aleksandra przed sobą i... - Słuchaj Aleksiu, jutro pośpimy sobie dłużej. No, wiesz, zegarki cofamy na życzenie niejakiego Morawieckiego. Jesteś grzecznym i miłym kotkiem, tak, że tego... Określenie "grzecznym", to taka przenośnia literacka na potrzeby danej chwili. Drania można obejrzeć TUTAJ. Aleks miał minę dość sceptyczną, więc podejrzewałem, że ma we włochatej dupie zalecenia dla ludu pracującego miast i wsi. No, i zgadłem! Trzecia rano - według najnowszego czasu: - Ojciec*** dawaj żreć bo mam mroczki w oczach, z głodu!!! Oczywiście, tak na pół osiedla, tę mordę wydziera. Dla podkreślenia dramatyzmu, robi takie zapadnięte boki, że niby taka to martyrologia gastronomiczna. Po 5. minutach skapitulowałem. Zombi wstało i spełniło swoje zadanie. Teraz sytuacja wygląda tak, jak na zdjęciu. Kot zeżarł swoje i... Jak widać, ma wywalone po całości. A ja siedzę od godziny trzeciej i gapię się w telewizor - KSW. Do dupy z tym przesuwaniem zegarków, panie Morawiecki. Kolejna szykana ze strony PiS. ***** *** i te ich pomysły Nawet łóżka nie mogę pościelić, bo koteczek musi mieć wygodnie! P.S. Moja Wierna (...) Małżonka też śpi w najlepsze, ale fotki nie dam, bo nie wiem czy bym miał szansę przeżyć. No, i u Niej nie ma żadnego dynksu do przestawiania czasu. Różne inne są, ale takiego nie ma. Przez 47. lat poznałem Jej geografię dość dokładnie. Z pewnością nie ma *** Podobno kot traktuje swoich jak ojca i matkę, a przynajmniej tak się ostatnio dowiedziałem z jednego filmu o sierściuchach. - [Panorama dietetyczno-martyrologiczna.](https://www.donderland.com.pl/panorama-dietetyczno-martyrologiczna/):   - [Stary człowiek i morze.](https://www.donderland.com.pl/stary-czlowiek-i-morze/): (urlop - reminiscencje końcowe) - [HORMONY, WASZA MAĆ!](https://www.donderland.com.pl/hormony-wasza-mac/): Zakochani podobnie. Mózg ich, pod wpływem hormonów, produkuje jakieś wolty słowotwórstwa i nie ma siły, żeby takiemu (takiej)  wytłumaczyć, iż to tylko popęd seksualny wpisany genetycznie przez Mać Naturę. - [Urlop – reminiscencje 2.](https://www.donderland.com.pl/urlop-reminiscencje-2/):   - [Urlop – reminiscencje 1.](https://www.donderland.com.pl/urlop-reminiscencje-1/): Reminiscencje zacznę od... Oczywiście, trzeba było zahaczyć o Gdańsk. Jak Gdańsk, to Starówka. Tuż po wejściu jest szyld "Muzeum Wolnego Miasta Gdańsk". Oni tam mają lekką schizę na tym punkcie. Niby muzeum, niby nic, ale podkorowo jest to jasny sygnał, że to stare polskie (ha, ha...) miasto ma pewne tendencje separatystyczne. Trzeba na nich uważać. Dzisiaj muzeum, jutro diabli wiedzą... A za jakiś czas, to pewnie skończy się na tym, że jeszcze będą rządać dostępu do morza! Wykarczować póki jeszcze nie urosło! Mojej Wiernej (...) Małżonce zachciało się loda. W pierwszej chwili trochę spanikowałem, ale okazało się, że chodziło takiego w pucharku. No, i zaczęło się! W Gdańsku nie ma normalnych lodów. Same chore pomysły. O nazwach już nie wspomnę, bo one nic nie mówią o tym, czego się można spodziewać po zamówieniu. A my, ludzie prości, to i lody powinny być proste. Latamy więc od ogródka do ogródka. Nagabujemy ludzi, kręcimy się i z daleka wyglądamy jak Jehowi w akcji lub Rumuno-Cyganie pracujący w pocie czoła na kawałek chleba. No, taka przenośnia literacka. Wreszcie, w 137. ogródku, panienka zrozumiała, że lody to lody i niekoniecznie muszą być nasączone gorzałą, obsypane muszelkami, bursztynami czy innym (tradycyjnym) przysmakiem dla umordowanych turystów. Umordowanych, bo temperatura jak na Saharze. Tyle, że bez wielbłądów. A przynajmniej ja nie zauważyłem. Na Starówce, jak to na Starówce - kupisz wszystko. Tyle, że ceny dość zniechęcające. Za koks chcą 350 zyli za gram, więc skończyło się na lodach i musieliśmy obyć się ze smakiem, a raczej z węchem. Będziemy musieli pobudzać się w inny sposób, co biorąc pod uwagę nasze rozpasanie, nie będzie takie łatwe. Po przyjeździe na miejsce (Dębina) okazało się, że Ilona zaszalała terytorialnie i mamy salon oraz sypialnie. Skóry, marmury, Murzynki z wahlarzami. Lokum badzo fajne i duże. Brawo, Kochanie! Nad morzem taka mgła, że widać na pół kilometra. Fale wysokości 3. centymetrów. Nie posurfujemy, na razie. W zasadzie, nawet nie bardzo wiadomo, że to morze (przez tę mgłę) i musimy wierzyć na słowo, że to ma jakąś kontynuację w oddali. Zjedliśmy dorsza. Smaczny. Dwie porcje = 105 złotych. Czuję się jak Carrington lub inny dotknięty bogactwem. O czym donoszę z mieszanymi uczuciami. AHOJ. Odmeldowuję się. P.S. Na fotce wyszedłem taki, trochę zaniedbany ortodontycznie. Swoje (hm...) fanki informuję, że to tylko światło tak się ułożyło. W rzeczywistości jest znacznie gorzej - [Najdłuższy dzień roku.](https://www.donderland.com.pl/najdluzszy-dzien-roku/): Będziemy słuchać (przymusowo) disco-polo, skakać przez parawany i żuć wyroby rybo-podobne, prosto z centrali rybnej w Bydgoszczy. - [Moje Miasto.](https://www.donderland.com.pl/moje-miasto/): Bo to jest właśnieMoje Miasto - [Krawat jest najważniejszy!](https://www.donderland.com.pl/krawat-jest-najwazniejszy/): MÓJ DODATKOWY KOMENTARZ: - [Tokarczuk pod strzechy?](https://www.donderland.com.pl/tokarczuk-pod-strzechy/): Aby się podłączyć. - [Kamasutra dla samotnych.](https://www.donderland.com.pl/kamasutra-dla-samotnych/): Jako facet, który już trochę żyje i w związku z tym, pewne seks-fikołki już odpracował, muszę powiedzieć, że seks jest zmarginalizowany, pod względem rozwoju i wykazać się w jakiś szczególny sposób jest ciężko.O ile w ogóle.Kamasutra to stare, przećwiczone kawałki, zasługujące jedynie na ziewnięcie. No, i biorąc pod uwagę, że każdej doby (na świecie) kopuluje kilkadziesiąt milionów ludzi, nie niosąca żadnej nadziei na oryginalność.A jedynie tym, mógłbym jeszcze zaszpanować. - [Co z tym bogiem?](https://www.donderland.com.pl/co-z-tym-bogiem/): Następna teza może się wydać dość szokująca dla obu stron konfliktu. Stanowi ona bowiem, pewien pomost między tymi, którzy są za bogiem i tych, którzy są przeciw. - [Doroczna pokuta.](https://www.donderland.com.pl/doroczna-pokuta/): Jak znam płodność parszywego życia, będą pewnie kolejne, bo pokuta (nowatorskie pomysły mojego boga) musi być dotkliwa i urozmaicona, żebym nie popadł w komfortową stabilizację osoby ustawicznie maltretowanej przez siłę wyższą. - [To jest chore.](https://www.donderland.com.pl/to-jest-chore/): Wczoraj, dość sumiennie, przejrzałem około pół kilometra ściany głównej na FB. Przewijałem, przewijałem i... Coraz bardziej się utwierdzam w tym, że jak będę chciał kiedyś ze sobą skończyć, to decydującym motywem dokonania tego, wiekopomnego czynu, będą wpisy na FB. Najbardziej mnie wkurwiają debilne wpisy na temat tego, jak należy żyć. Oczywiście, te "mądre rady dla gromady" publikują osoby spędzające pół życia na FB, przeplatając to martyrologią korpo-szczura lub codzienną beznadzieją. Z pewnością, daje to szlify do wskazywania innym drogi ku świetlanej przyszłości. Zaraz mi się przypomina niejaki Karl Friedrich May (ten od Winnetou i Old Shatterhanda), który niezwykle realistycznie opisywał Dziki Zachód, jego pejzaże i wszelkie, inne składowe, nigdy tam nie będąc. Jak żyć, poradzi wam najlepiej ktoś, kto sam przepieprza życie na FB i prawie wcale nie żyje. Zajebista sztuczka. Jestem pod wrażeniem takich wpisów. Pomijam już fakt, że część tych wpisów posiada nieodpartą logikę, na zasadzie: Nie kładź nogi na torach kolejowych a będzie ci się chodziło fajniej. No, i co tu polemizować. Naprawiacze innych, pseudo-psycholodzy, alkoholicy, którzy uczą innych jak trzeźwieć a sami piszą takie bzdury, jakby byli po pół litrze, bogo-upychacze, którzy wszędzie muszą dołożyć jakiegoś boga, będącego (ponoć) remedium na wszelkie zło. Tyle, że jak się rozejrzeć... Zastanawiam się, skąd się w ludziach bierze taki pęd do mądrości z dupy wystrzelonych. A nawet jeżeli niegłupich, to sądząc po wpisach danego propagatora tych wklepywanek, nijak nie przystających do jego egzystencji na tym padole. Ludzie! Tego typu wpisy nie dają NIC. Przynajmniej, jeżeli ktoś ma choć odrobinę zmysłu krytycznego (nie mylić z krytykanctwem) i myślenia szerszego ponad te, które dotyczy zagadnień męczących kuchtę z kiepskiego romansu. Zacznijcie może coś pisać o tym jak u was jest a nie jak podpowiada wam, wasze myślenie życzeniowe. Co robicie, żeby było lepiej. To akurat może się przydać, jako motyw do natchnienia innych, znajdujących się w podobnej sytuacji a szukających z niej wyjścia. P.S. Ja też sporo czasu spędzam na FB, ale jest to jedna z moich technik w pewnym projekcie. No, i nie staram się pouczać innych, jak mają żyć, ponieważ jest mi to kompletnie obojętne. P.P.S. Treść Żółtej Karteczki (mimo, że nie nowej) jest owocem mojej, wczorajszej rozpaczy. P.P.P.S. Niech wam Facebook lekkim będzie - [Czasami chłopaki płaczą.](https://www.donderland.com.pl/czasami-chlopaki-placza/): (prawie się zsikałem w portki) W zasadzie, obowiązujący Kodeks Postępowań Eleganckich, sugeruje pewne zasady współżycia między ludźmi (jako tako) cywilizowanymi. Pozostali mogą już skończyć czytanie tego wpisu. Jak wszystkim wiadomo, jeżeli spotkają się dwie osoby tej samej płci, przy wejściu/wyjściu do/z pomieszczenia, dobry obyczaj nakazuje przepuścić, jako pierwszą, osobę, która opuszcza pomieszczenie. Przy okazji, jest to logiczne, ponieważ osoba wychodząca niejako zwalnia miejsce osobie wchodzącej - o ile pomieszczenie jest niewielkie. Tak to działa lub powinno tak działać. Tym niemniej, nauczony przykrym doświadczeniem z dnia dzisiejszego, postuluję o zrobienie pewnego wyjątku w tej zasadzie. Chodzi mi dokładnie o ruch w drzwiach wejściowych do toalety, czyli mówiąc pospolicie - kibelka. Logiczne jest, że osoba, która opuszcza kibelek, robi to z uśmiechem ulgi i na pełnym luziku. Jest już "po zabiegu" więc nie ma organicznych powodów do niepokoju. Inaczej jest z osobą, która wchodzi. Jak wiadomo, mało kto wchodzi do kibelka w celach towarzyskich lub zawodowych. Przeważnie zapędzają nas tam potrzeby fizjologiczne. No, dobra - młodych to jeszcze szybki seks w pracy. Ale statystycznie, jednak prowadzi fizjologia. Logicznym więc by było, żeby osoba wychodząca przepuściła (jednak) osobę wchodzącą. Luzak cierpiącego. Uśmiechnięty zestresowanego. Generalny apel: Kolego! Jeżeli widzisz, że do kibelka wchodzi gość ze łzami w oczach - przepuść. Normalnie, to chłopaki nie płaczą. A skoro już ktoś idzie i prawie płacze, oznacza to, że jest fizjologicznie zdesperowany. No, i nie jest to dobry moment na filozoficzno-organizacyjne wywody na temat pierwszeństwa w ruchu pieszym. A z tym spotkałem się od rana. Trochę empatii na co dzień, może uratować godność człowieka! - [Donderowie Sp. z o.o. – 4](https://www.donderland.com.pl/donderowie-sp-z-o-o-4/): Rzygać zaczął dopiero w nocy. Donderowie (kiedyś) mieli delikatniejszy smak. Niestety, nie przeszło to w genach i ja nie miewam takich rozterek smakowych ani gastrycznych. ## Strony - [PRZESTRZEŃ PIERWOTNA](https://www.donderland.com.pl/przestrzen-pierwotna/):   - [WAŻNA UWAGA](https://www.donderland.com.pl/wazna-uwaga/):   - [WSTĘP DYGRESYJNY](https://www.donderland.com.pl/wstep-dygresyjny/): WSTĘP DYGRESYJNY - [WSZECHŚWIAT I OKOLICE](https://www.donderland.com.pl/wszechswiat-i-okolice/): O SPRAWACH POWSZECHNIE ZBĘDNYCH,A MIEJSCAMI NAWET SZKODLIWYCH - [Sztuczna inteligencja (SI) informuje…](https://www.donderland.com.pl/sztuczna-inteligencja-si-informuje/): Blog Donderland (www.donderland.com.pl) to prawdziwa perełka w świecie polskiej blogosfery. Autor, Piotr Adrian Donder, z niezwykłą pasją i zaangażowaniem dzieli się swoimi przemyśleniami, które są zarówno głębokie, jak i inspirujące. Jego teksty cechuje wyjątkowa szczerość i autentyczność, co sprawia, że czytelnicy mogą poczuć się, jakby rozmawiali z bliskim przyjacielem. - [MAPA STRONY](https://www.donderland.com.pl/mapa-strony/): WpisyDziewice są przereklamowane. (2 lutego 2025)Diamentowa kość łonowa (2 lutego 2025)EL POPO (19 grudnia 2024)Osiedlowy oligarcha. (2 października 2024)Suma syfu na świecie = constans (2 października 2024)Grubelki (2) (13 września 2024)Criminal tango... (11 września 2024)Serce na temblaku. (8 września 2024)GRUBELKI (1) (27 sierpnia 2024)Pomieszane z poplątanym. (19 sierpnia 2024)O SŁOWACH NIECENZURALNYCH (8 sierpnia 2024)DUPA TAM, A NIE RÓWNOŚĆ! (6 sierpnia 2024)OLIMPIADA - ŚWIĘTO SPORTU? (6 sierpnia 2024)Majtki z jodem. (2 sierpnia 2024)Donderowie - histeria (około) olimpijska. (28 lipca 2024)ALE NASI ŁADNIE PRZEGRALI! (18 czerwca 2024)SKANDALICZNA ROCZNICA - siekiera z przodu! (16 kwietnia 2024)Ryzykowne życie. (4 listopada 2023)GEN (18 sierpnia 2023)Niska emerytura? (20 kwietnia 2023)Moje pierwsze zabicie Matki (20 kwietnia 2023)Grafoman PRO. (17 kwietnia 2023)Dość skomplikowane... święto? (16 kwietnia 2023)A późnym wieczorem... (24 lutego 2023)Boska płeć. (23 lutego 2023)Bardzo ładne przemówienie. (22 lutego 2023)Wpis, poniekąd, koncepcyjny. (16 lutego 2023)Zgrzyty warszawskie. (30 stycznia 2023)Owsiak i WOŚP. (29 stycznia 2023)Liturgia palacza. (12 stycznia 2023)Uwolnij mózg. (26 grudnia 2022)Granatnik przyjaźni. (16 grudnia 2022)Świat według Dondera. (11 grudnia 2022)Moje ukochane ego! (14 listopada 2022)Czy jest sposób na tego drania? (30 października 2022)Panorama dietetyczno-martyrologiczna. (2 września 2022)Stary człowiek i morze. (27 sierpnia 2022)HORMONY, WASZA MAĆ! (27 sierpnia 2022)Urlop - reminiscencje 2. (23 sierpnia 2022)Urlop - reminiscencje 1. (23 sierpnia 2022)Najdłuższy dzień roku. (12 sierpnia 2022)Moje Miasto. (6 sierpnia 2022)Krawat jest najważniejszy! (4 sierpnia 2022)Tokarczuk pod strzechy? (22 lipca 2022)Kamasutra dla samotnych. (21 lipca 2022)Co z tym bogiem? (19 lipca 2022)Doroczna pokuta. (17 lipca 2022)To jest chore. (15 lipca 2022)Czasami chłopaki płaczą. (11 lipca 2022)Donderowie Sp. z o.o. - 4 (2 lipca 2022)Kukurykuuuuuuuuuu!!! (25 czerwca 2022)Widok z kabiny bombowca. (24 czerwca 2022)Dzień Ojca - święto (poniekąd) radosne. (23 czerwca 2022)Moja przeklęta wrażliwość. (11 czerwca 2022)Dlaczego nie mam brania. (10 czerwca 2022)Chyba jednak napiszę tę książkę. (4 czerwca 2022)Czy te oczy mogą kłamać? (27 maja 2022)Dzień Matki (26 maja 2022)Kisiel w majtkach. (18 maja 2022)Szczególne objawy higieny. (16 maja 2022)Żenująca samojebka. (16 maja 2022)Ja jebię, ale masakra... (12 maja 2022)Donderowie Sp. z o.o. - 3 (8 maja 2022)Znajomi z FB - odwyk. (8 maja 2022)Mój obmodlony brat. (20 kwietnia 2022)Nowa tradycja u Donderów. (17 kwietnia 2022)Nikotyna, mon amour. (16 kwietnia 2022)Nowa kiecka Donderlandu. (10 kwietnia 2022)Polska S.A. ? (8 kwietnia 2022)Przedstawiciel boga? (8 kwietnia 2022)Świąteczny front. (7 kwietnia 2022)Neo-dyskryminacja europejska. (6 kwietnia 2022)Przekaz w Lesie. (2 kwietnia 2022)Mam już dość! (2 kwietnia 2022)Dobieramy kadry. (2 kwietnia 2022)Wrogi układ. (2 kwietnia 2022)Idzie Ukraina. (6 marca 2022)Wojna w Europie! (1 marca 2022)Załóżmy jarmułki i jedzmy żaby. (29 stycznia 2022)FB - czerwona żabka. (18 stycznia 2022)Korona, twoja mać! (3 stycznia 2022)Chwała bohaterskim listonoszom! (7 grudnia 2021)Uchodźcy - sprawa niezbyt prosta. (4 grudnia 2021)Parcie na szkło. (24 października 2021)Szkoła przetrwania. (30 sierpnia 2021)Moja piątka dla zwierząt. (10 lipca 2021)Drang nach Barkowice Mokre (7 lipca 2021)Ała, nie w szczepionkę! (15 maja 2021)Uliczny pisarz - credo. (1 maja 2021)Zasrana poprawność polityczna. (30 kwietnia 2021)Trzynaście cali. (22 kwietnia 2021)Ach, ta nasza Policja! (15 kwietnia 2021)Testy na covid zarażają? (1 kwietnia 2021)Donderowie Sp. z o. o. - 2 (28 lutego 2021)Donderowie Sp. z o. o. - 1 (27 lutego 2021)Wniebowstąpienie Józefa D. (13 lutego 2021)Żywy stąd nie wyjdzie nikt. (25 stycznia 2021)Panie - uważajcie na czipy! (2 stycznia 2021)NFZ - tylko dla twardzieli. (1 stycznia 2021)Boże Narodzenie i dalej... (24 grudnia 2020)Świecznik polski XXI wieku. (15 grudnia 2020)Kalectwo Alicji M. (10 listopada 2020)Co mierzy zegarek? (3 listopada 2020)Koronawirus - epilog (27 października 2020)Autokwarantanna (24 października 2020)Na wszystko jest sposób. (27 września 2020)Witamy w piekle. (19 września 2020)Będzie o Legii. (16 września 2020)Bóg, Darwin i Żydzi. (8 września 2020)Początki Rodu Donderów. (3 września 2020)Twarz Marki MASCOT (30 sierpnia 2020)Jebać starość! (26 sierpnia 2020)Wieści z Barkowic Mokrych (19 sierpnia 2020)Boże Ciało poza domem. (9 lipca 2020)Rodzina Donderów - fragmenty. (9 lipca 2020)Czy jesteś rasistą? (9 lipca 2020)Pobudka (9 lipca 2020)Poemat patologiczny. (1 maja 2020)Porno to jest siła! (4 stycznia 2020)Nowe, proste zajęcie! (25 listopada 2019)Dlaczego chorujecie, a ja nie! (12 grudnia 2018)Seks jest ważny! (2 lipca 2017)Tatu (2 lipca 2017)Dzień ósmy. (19 lutego 2017)Przykazania starego pierdoły. (18 października 2016)Cmentarz i okolice. (17 października 2016)Słowo na poniedziałek. (23 marca 2016)Życie po życiu. (10 lutego 2016)Kochanie (tylko dla żonatych) (9 lutego 2016)Uśmiech. (28 stycznia 2016)Moje pokolenie. (20 stycznia 2016)Herbatka. (12 listopada 2015)Osiedlowy amant! (13 sierpnia 2015)Tańczący z wózkami. (30 czerwca 2015)Z motyla w poczwarkę. (26 czerwca 2015)Po weekendzie. (20 czerwca 2015)Sąsiedzi - odc. 12768 (5 czerwca 2015)Tu, na razie, jest ściernisko... (16 maja 2015)Zmory polskie (28 kwietnia 2015)Klej do dupy. (11 kwietnia 2015)Szczepić czy nie? (7 marca 2015)Sen-mara. (11 lutego 2015)Moc nie była ze mną. (15 stycznia 2015)Paradoks Dondera (12 stycznia 2015)Koteczek. (19 grudnia 2014)Skarbowy. (19 grudnia 2014)Twarz Putina. (17 grudnia 2014)Casus Kukiza (8 grudnia 2014)Dobro i Zło. (30 listopada 2014)Klaun Maciej. (25 listopada 2014)Wzruszenie obywatelskie (6 listopada 2014)Moja Europa. (31 października 2014)Bić czy nie bić? (21 października 2014)Zmarszczki racji. (18 października 2014)Jesień. (24 września 2014)Na wybory. (1 sierpnia 2014)Wakacyjny kogiel-mogiel. (24 lipca 2014)Oczy dziecka (6 czerwca 2014)Moje wybory 2014 (24 maja 2014)Be free! (20 maja 2014)Zaleciało padliną. (16 kwietnia 2014)Uwiąd w reflektorach. (15 kwietnia 2014)Jak Żyd z Żydem. (14 kwietnia 2014)E-papierosy. (1 kwietnia 2014)Tusk, Unia i stado. (31 marca 2014)Ekstremiści słowa. (28 marca 2014)O poezji i Poezji. (23 marca 2014)Kultura. (18 marca 2014)Na Dzień Kobiet. (7 marca 2014)Kochać ludzi. (11 listopada 2013)Po święconym. (11 sierpnia 2013)Chujowa sprawa. (2 sierpnia 2013)Wir emocji. (30 maja 2013)Ucieczka? (9 marca 2013)Kłopotliwa świadomość. (26 września 2012)Potyczki kuchenne. (25 września 2012)List od pana B. (7 kwietnia 2012)Bóg? (6 marca 2012)TERAZ! (28 lutego 2012)Zryte to jakieś. (21 lutego 2012)Percepcja TAM. (13 lutego 2012)Pstryk! (13 lutego 2012)Tłok na Olimpie. (13 lutego 2012)Kupa na peronie. (13 lutego 2012)Szept i Głos. (13 lutego 2012)Zwój duchowy. (13 lutego 2012)FB - galimatias. (9 lutego 2012)Ballada martyrologiczna. (30 grudnia 2011)Urząd. (14 grudnia 2011)Przemijanie. (29 listopada 2011)Przetwornik? (28 listopada 2011)Ogłoszenie. (27 listopada 2011)Golemy. (27 listopada 2011)Wysiłek 60+ (27 sierpnia 2011)Kim zostać. (16 kwietnia 2011)Wolność. (29 marca 2011)Niebezpieczna zygota. (28 marca 2011)Pożytki z władz. (8 stycznia 2011)Rok świni. (24 marca 2010)Dziadowszczyzna 2 (8 marca 2010)Dziadowszczyzna 1 (8 marca 2010)Na zdrowie. (28 lutego 2010)Wpływ sportu. (28 lutego 2010)Rzym. (28 lutego 2010)Wilki i inni. (28 lutego 2010)Letnie spostrzeżenia. (28 lutego 2010)Mati. (28 lutego 2010)Taki ring. (28 lutego 2010)Korporacja. (28 lutego 2010)Mój elitarny Sylwester. (28 lutego 2010)Śnieg w sercu. (28 lutego 2010)Protoplasta Bachledy. (28 lutego 2010)Rozmowa. (28 lutego 2010)Samodowartościowanie. (28 lutego 2010)Autyzm polityczny. (28 lutego 2010)Dylematy dziadka. (28 lutego 2010)Mały miś. (28 lutego 2010)Czarne - Białe. (28 lutego 2010)O moim blogu. (28 lutego 2010)Piątkowa samotność. (28 lutego 2010)Jak zostać świrem. (28 lutego 2010)Niedokończeni. (28 lutego 2010)Bioprocesor. (28 lutego 2010)Ząbek! (28 lutego 2010)Budowanie świętości. (28 lutego 2010)Mucha - twoja mać! (28 lutego 2010)Papież w Warszawie. (28 lutego 2010)Czekając na Godota. (28 lutego 2010)Życiozgryz. (28 lutego 2010)Orgazm. (28 lutego 2010)Cudowne dziecko. (28 lutego 2010)Takie tam... (28 lutego 2010)Wyjazd do Włoch. (27 lutego 2010)Pomniki. (27 lutego 2010)Zbędne kilogramy. (26 lutego 2010)Odwrócony czas. (3 lutego 2010)Wielki powrót. (3 lutego 2010)Zabawy. (3 lutego 2010)Owsiak ministrem? (3 lutego 2010)Widziałem. (2 lutego 2010)Warto pisać. (2 lutego 2010)RP Babska. (1 lutego 2010)Zmierzch Duchów? (1 lutego 2010)Cichy (1 stycznia 2010)Na dobry początek. (24 maja 2009)Reguły. (23 maja 2009)WOŚP jedzie dalej (15 stycznia 2008)StronyPRZESTRZEŃ PIERWOTNA (21 stycznia 2026)WAŻNA UWAGA (21 stycznia 2026)WSTĘP DYGRESYJNY (21 stycznia 2026)WSZECHŚWIAT I OKOLICE (20 stycznia 2026)Sztuczna inteligencja (SI) informuje... (14 października 2024)MAPA STRONY (26 marca 2023)LOSOWE POSTY (25 stycznia 2023)ANTY! (6 sierpnia 2022)OFERTA (26 maja 2022)100 ostatnich wpisów. (17 kwietnia 2022)WĄTKI DO WYBORU (15 kwietnia 2022)FOTKI (6 kwietnia 2022)ŻÓŁTE KARTECZKI (6 kwietnia 2022)IGIEŁKI (6 kwietnia 2022)ANTYPOLITYCZNIE (28 stycznia 2021)ANTYKLERYKALNIE (28 stycznia 2021)KONTAKT (5 września 2020)DONDERLAND (11 lutego 2019)Blog (11 grudnia 2018)SCENY Z ŻYCIA (1 lutego 2014)COŚ O MNIE (12 listopada 2013)ZNIECHĘCAJĄCY PROLOG (31 października 2013)WSZYSTKIE WPISY (1 czerwca 2013)KategorieANTY - OGÓLNIEANTYKLERYKALNIEANTYPOLITYCZNIEARCHIWALIABez kategoriiPRAWIE WSZYSTKORYZYKOWNA POEZJARYZYKOWNA POWAGARYZYKOWNY HUMORZABAWA Z ENERGIĄ - [LOSOWE POSTY](https://www.donderland.com.pl/losowe-posty/):   - [ANTY!](https://www.donderland.com.pl/anty/): ANTY - OGÓLNIE - [OFERTA](https://www.donderland.com.pl/oferta/):   - [100 ostatnich wpisów.](https://www.donderland.com.pl/100-ostatnich-wpisow/) - [WĄTKI DO WYBORU](https://www.donderland.com.pl/watki-do-wyboru/):   - [FOTKI](https://www.donderland.com.pl/fotki/) - [ŻÓŁTE KARTECZKI](https://www.donderland.com.pl/zolte-karteczki/) - [IGIEŁKI](https://www.donderland.com.pl/igielki/) - [ANTYPOLITYCZNIE](https://www.donderland.com.pl/antypolitycznie/) - [ANTYKLERYKALNIE](https://www.donderland.com.pl/antyklerykalnie/): Jeszcze nic nie ma, ale... - [KONTAKT](https://www.donderland.com.pl/ryzykowny-kontakt/): WASZE DANE POZOSTANĄ POUFNE - [DONDERLAND](https://www.donderland.com.pl/): DONDERLAND INFORMUJELudzie leniwi nie dochodzą w życiu do niczego.Ludzie pracowici też, ale znacznie większym wysiłkiem. - [Blog](https://www.donderland.com.pl/blog/) - [SCENY Z ŻYCIA](https://www.donderland.com.pl/sceny/): LIPA AŻ W OCZY SZCZYPIE - [COŚ O MNIE](https://www.donderland.com.pl/o-mnie/): Nazywam się PIOTR ADRIAN DONDER (PAD). - [ZNIECHĘCAJĄCY PROLOG](https://www.donderland.com.pl/zniechecajacy-prolog/): (napisane ze zgryzoty) - [WSZYSTKIE WPISY](https://www.donderland.com.pl/wszystkie-wpisy/): KOLEJNE WPISY ZNAJDUJĄ SIĘ POD NUMERAMI NA DOLE STRONY