Jak tylko zrobi się gorąco, kobiety zaczynają zachowywać się bez żadnego sensu i logiki. No bo wyobraźcie sobie – idzie laska i ma na plecach dekolt aż do pasa…

Akurat na plecach to (przeciętna) kobieta nie ma nic takiego nadzwyczajnego, żeby to pokazywać tak rozlegle. No… rozumiem sytuację, gdy któraś ma jakiś ładny tatuaż i chce się nim pochwalić lub akurat wyskoczył jej pryszcz o wybitnie ciekawym kolorze czy rozmiarze… Ale żeby tak bez sensu?

Jednej pani nawet zapytałem (serio!) czy przypadkiem nie założyła ciucha tyłem do przodu ale popatrzyła na mnie jakoś tak i konwersacja się nie przyjęła z niezrozumiałych dla mnie powodów. Oczywiście, z perspektywy Męskiej Szowinistycznej Świni (chrum, chrum…), taki odwrotny wariant byłby i ciekawszy i bardziej sensowny. No ale każdy może mieć swoje upodobania.

Drugi „fenomen” to małolatki, którym urosły piersi. Niektórym nawet fajne. Jako, że jest gorąco – dziewczęta wychodzą bez staników, co w moim wieku jest opcją jak najbardziej pożądaną i cieszącą zaropiałe oczko. Ale i tu do szczęścia pozostaje wiele. Większość z owych panienek po prostu chyba wstydzi się, że ma piersi. To po co było wyłazić bez stanika???

Powoduje to stan taki, że poruszają się tak jak Quasimodo (taki francuski garbus – dodatek dla pogiertychowych) lub sanitariuszki z powstania – skulone i „od bramy do bramy”…

Nigdy bym nie uwierzył, że można chodzić ze stykającymi się z przodu barkami. A jednak. Człowiek potrafi…

Dziewczęta!!!
Piersi są naturalną oprawą gruczołów mlecznych i nie ma się czego tak wstydzić. Serio!
A poza tym jak nie teraz to kiedy? Prawo grawitacji jest nieubłagane. Pod tym względem również. No i mnie staremu też się coś od życia należy – do cholery.

Tak więc proszę o postawę godną nazwy Homo Erectus! Nawet jeśli nie wszystkie za bardzo  Sapiens…

Dla sprawiedliwości społecznej powiem, że panowie też mają pewne dość typowe objawy. Tyle, że nie jestem pewien czy to aby ściśle związane z pogodą. Jak się już wywalicie z kasy na jakieś japonki, sandałki czy inne laczki to warto by się zastanowić nad tym co się eksponuje. Tu panie biją nas na głowę. Zobaczyć dziewczynę z brudnymi nogami i żałobą pod pazurami jest dość trudno choć oczywiście dla wytrwałego…

Ale panowie… Czasami tragedia. Niektórzy wyglądają jakby właśnie zaliczyli pieszo szlak Lenino-Berlin. Brr… Radzieckie przy drodze są już chyba czyściejsze… Ale koszulka u pana  oczywiście topowa, gatki też  i ogólnie straszny wypas…

A może, że to teraz taki szpan a ja stary jak zwykle jestem do tyłu z modą…

Wiem, że się czepiam. Na pewno nie jest tak łatwo utrzymać czystość od soboty do soboty (czyli od kąpania do kąpania)…

I żeby nie było, że tylko innych się czepiam.

Wyszedłem raz w krótkich spodniach między ludzi. Noooooooooooo… ekstrawagancki się zrobiłem. Efekt dość ciekawy. Optycznie to tak trochę jakby ktoś postawił kukłę na dwóch patykach. Może któraś z pań lubi chude i długie nogi? Bo dobra Bozia chociaż nogi dała długie…

No i ten kolorek. Wszyscy się na niego łapali. Jedynie przechodzący niewidomy nie, choć jego pies jeszcze dwie przecznice dalej odwracał łeb i popatrywał na mnie ze zgrozą…

Chyba wystarczy tych eksperymentów.

P.S.
Właśnie wróciła od fryzjera moja Wierna(…) Małżonka. Zasada jest taka, że wszystkie kobiety chodzą do fryzjera, żeby sobie poprawić fryzurę i humor.

I tu jest wyjątek…

Lepiej wyjdę z psem albo co…