W związku z tym, że guz pod pachą okazał się jedynie kaszakiem (!), informuję, że będę jeszcze jakiś czas żył. Lekarz, mimo wielkich chęci nie doszukał się żadnych wskazań na to, że zaczynam gnić.  Jest to – biorąc pod uwagę moją grupę wiekową – bardzo pocieszające. Chociaż, jak to zwykle w takich sytuacjach, pewnie nie dla wszystkich…

______________________________________________

Po krótkiej i lekkiej chorobie, wyzdrowiał

PIOTR ADRIAN DONDER

nasz ukochany Mąż, Ojciec, Dziadek i Teść.

O czym zawiadamiają pogrążeni w smutku Spadkobiercy.