Na początku, ważnym elementem jest ustalenie pewnych reguł.

Nie są to reguły trudne ani dokuczliwe.
Napisałem „na początku” ponieważ, wraz z upływem praktyk, reguły te; albo ulegają pewnym zmianom, albo zupełnie są niepotrzebne. Ale to kiedyś, kiedy już zaawansowanie praktyk, przekroczy pewną granicę.

Reguła czasu.
Niezwykle istotne jest, aby znaleźć wydzielony czas, na ćwiczenia.
Chodzi mi o to, aby mózg (tak, tak…) wiedział, iż jest to moment, który został wydzielony jedynie na praktyki. Powinno to być specjalnie podkreślone (nastawienie, myśli i ogólna atmosfera) ponieważ wtedy praktyki lepiej działają.

Zresztą, wszelkie prace – czy to fizyczne, czy to umysłowe, czy też mieszane – dają lepsze efekty jeżeli nadamy im rangę w postaci wydzielonego (specjalnie) czasu. Nawet, jeżeli są to czynności codzienne – związane z naszą egzystencją.

Tak więc, należy ustalić czas -najlepiej powtarzalny – w rytmie dnia. Dobre efekty daje okres poranny (tuż po obudzeniu) i wieczorny – przed snem. W owym czasie nie zajmujemy się niczym innym. Żadnych rozmów, telewizji czy telefonów. Żadanych obserwatorów, komentatorów, zwolenników praktyk czy ich przeciwników. Żadnych naglących obowiązków czy innych elementów rozpraszających. Należy pamiętać, że organizm (mózg – przede wszystkim) musi być możliwie wolny od innych zajęć.
Wiem, że to nie jest takie proste, ale po pewnym czasie (przy założeniu, że ćwiczenia będą prowadzone sukcesywnie i regularnie) mózg sam zacznie skupiać się na samych ćwiczeniach.

Reguła miejsca.
Jest to reguła, która również nadaję wagę ćwiczeniom.
Najlepiej, jeżeli znajdziemy taki kąt, który normalnie nie jest używany do standardowych zajęć. Może to być kąt pokoju, balkon, oddzielne pomieszczenie, altana, park, las (konkretne miejsce) – w najlepszym przypadku. Wydzielone (na zawsze lub czasowo) miejsce, powoduje to, że dość szybko nabiera się pewnego poczucie „bąbla” terytorialnego – takiego azylu dla praktyk.

Obie wymienione reguły, mają za zadanie spowodować to, że uzyskamy atmosferę sprzyjającą skupieniu i prawidłowemu prowadzeniu praktyk. Z własnego doświadczenia wiem, że dużo szybciej (w początkowym okresie) uzyskuje się efekty, o ile zachowamy wymienione reguły.

Ja siadywałem w małym pokoju, na kupionym tylko (!) na tę okazję, okrągłym dywaniku z Ikei.
Siadywałem wieczorami i rankami – zawsze o tych samych godzinach. Oczywiście, czasami z pewnym „poślizgiem”, ponieważ nie zawsze się dało dotrzeć na czas.

Reguła konsekwencji.
Jeżeli już coś robimy – róbmy to konsekwentnie.
Konsekwencja daje najlepsze efekty. Czasami lepiej robić coś w mniejszym wymiarze czasowym, ale robić to konsekwentnie. Ciągłość praktyk ma wpływ na to, co się nam przydarzy. I nie chodzi tu o to „co się wydarzy”, ale o to, że w ogóle się wydarzy.

Oczywiście, pewne praktyki, które są prowadzone bez konsekwencji, również będą miały (zdecydowanie) pozytywny wpływ na nasz organizm fizyczny i umysł. Tyle, że tu chodzi o to, aby posuwać się wraz z „oswajaniem” Energii.

Powyższe reguły są niezbędne.

 

……………………………………………
(Pięć „lajków” – napiszę więcej)