ZŁA INFORMACJA DLA CHRZEŚCIJAN
(dla pozostałych, też nienajlepsza)

Moi drodzy chrześcijanie.
Zupełnie nie jest ważne jak żyjecie i w co wierzycie.

Ponieważ…

I tak pójdziecie do piekła.

Spokojnie!
Wcale sobie z was nie kpię.
Ale jeżeli popatrzymy (logicznie) na ten padół i ewentualne następstwa, to…

W najgorszym wypadku, będzie to piekło islamskie, do którego traficie jako niewierni. A tam naczelny strażnik piekieł islamskich, niejaki Malik, już zadba o was i wasz światopogląd. Metodami dość standardowymi.

Trochę lepiej, jeżeli traficie do piekieł buddyjskich.
A jest ich aż 16. Osiem „zimnych” i osiem „gorących”.
Tam też czekają na niewiernych.
I też fajnie to tam nie jest.
Chociaż, można trafić lepiej lub gorzej – chyba.

Hinduizm (najstarsza religia świata) będzie dla was bardziej wyrozumiały.
Odrodzicie się (sansara dla niewiernych) jako zwierzęta.
Oby nie futerkowe, bo tam nasza, nowa ustawa nie obowiązuje.
Nawiasem:
Ciekawe kim był, poprzednio, kot Kaczyńskiego i co, aż takiego, musiał narozrabiać?

U Żydów czeka na was Gehenna i Szeol.
Zdania, co do pomysłów wychowawczych, tych miejsc, są podzielone – w zależności od tego, jakie długie pejsy ma opowiadający. Tym niemniej, nawet w najlepszym przypadku, nie jest tam przyjemnie.
Pozostaje nikła nadzieja, że (jak to u Żydów) będzie można się jakoś dogadać.

To tak „po łebkach”, ponieważ…
Pozostałe wyznania, a jest ich sporo, też was przytulą – w te rejony, które są zarezerwowane dla nieprawidłowo (według nich) wierzących.
Ilość miejsc jest nieograniczona.

A co najciekawsze, jakąkolwiek wiarę będziecie wyznawać to i tak, po śmierci, pozostałe piekła powitają was z, odpowiednią danemu miejscu, serdecznością.

Jak widać, sytuacja jest z rodzaju tych, bardziej skomplikowanych.

No, śmieszne to raczej nie jest.

Najgorzej to (chyba) będą mieli tacy jak ja.
Wierzący w boga (Energię), ale zupełnie bez przydziału.
Na mnie to wszystkie te piekła łypią z zainteresowaniem.

I TO MNIE MOCNO TRZYMA PRZY ŻYCIU!